MOJE GÓRY

Krzysztof Baraniak - założyciel portalu tatromaniak.pl, fotograf górski

Moje Góry
Zobacz film
Krzysztof Baraniak

Krzysztof Baraniak – założyciel portalu tatromaniak.pl, fotograf górski.

Pochodzi z Łodzi, w której nadal mieszka. Tatry są jednak miejscem, które przyciąga go szczególnie mocno, pomimo odległości potrafi być w nich kilkanaście razy w roku. Pod koniec studiów wpadł na pomysł stworzenia niewielkiego bloga i społeczności skupiającej miłośników tych gór. Rozmiary, do jakich urósł Tatromaniak, zaskoczyły go samego. Blog stał się nieodłączną częścią jego życia, „dzieckiem”, na którego wychowanie i rozwój przeznacza mnóstwo czasu i energii. Jest również wielką pasją, dzięki której każdego dnia może być bliżej Tatr – jeśli nie osobiście, to chociaż wirtualnie, przy okazji dzieląc się nią z innymi.


Góry są dla niego miejscem, w którym oddycha pełną piersią. Nabiera dystansu i docenia proste rzeczy. Szuka spokoju, bliskości z naturą i... dobrego światła do zdjęć. Drugą jego pasją jest fotografia krajobrazu. Przyznaje, że góry poprzez swoją zmienność stanowią bardzo wdzięczny obiekt fotograficzny, pozwalający ciągle szukać świeżego spojrzenia.



Zobacz film

Moje góry – moja trasa

Trasa: Kuźnice – Hala Gąsienicowa – Świnicka Przełęcz – Świnica – Świnicka Przełęcz – Kasprowy Wierch – Kuźnice


Piękna widokowo trasa na najwyższy szczyt w bezpośrednim otoczeniu Zakopanego – Świnicę. Wycieczka godna polecenia turystom o średnim stopniu „zaawansowania”. Z jednej strony nie przynosi takich trudności jak chociażby wejście na wierzchołek od Zawratu, z drugiej zaś wymaga mimo wszystko pewnego obycia w poruszaniu się po skałach. Po drodze wędrujemy niezwykle malowniczymi ścieżkami przez Dolinę Gąsienicową czy grań łączącą Świnicę z Kasprowym Wierchem. Zdecydowanie warto.


Czas przejścia trasy: 9 godz.
Uwaga: podane poniżej godziny są orientacyjne. Ustalając czas przejścia, najlepiej uwzględnić aktualny stan pogodowy, własną kondycję i umiejętności.

Mapa

Etap 1: Kuźnice – Hala Gąsienicowa 6:00-8:00

Wycieczkę rozpoczynamy w Kuźnicach, skąd udajemy się w kierunku Hali Gąsienicowej. Ja wybieram zwykle szlak przez Boczań, ponieważ preferuję szybsze zdobycie wysokości, a następnie spacer już bardziej płaskim grzbietem Skupniowego Upłazu. Staram się przebyć ten etap jak najszybciej, wyczekując pięknych widoków w dalszej części trasy.

Odcinek pomiędzy Przełęczą między Kopami a Halą Gąsienicową zająć powinien ok. 15-20 minut. Niestety, mnie zajmuje jakieś dwa razy tyle. Mimo że szedłem nim co najmniej kilkanaście razy i mam stąd setki zdjęć, przy każdej kolejnej wędrówce znów zatrzymuję się co kilka metrów, szukając nowych kadrów lub po prostu nie mogąc powstrzymać się przed wykonaniem tych samych ujęć. Dla kogoś, kto nie robi zdjęć, spacer ze mną na Halę Gąsienicową to istna katorga.

Etap 2: Hala Gąsienicowa – Świnica 8:00-11:00

Z Hali Gąsienicowej kieruję się w stronę Świnicy najkrótszą drogą, czyli przez Świnicką Przełęcz. Szlak biegnie wśród malowniczych stawów Doliny Zielonej Gąsienicowej, następnie przez rumowiska skalne, by zboczami Pośredniej Turni doprowadzić nas na przełęcz. Na ostatnim odcinku długo zalegać mogą płaty śniegu, warto więc zachować koncentrację i dokładnie sprawdzić warunki.

Końcowe podejście na Świnicę prowadzi w znacznej mierze po łańcuchach, jednak przy suchej skale nie sprawi większych trudności. Czujność zachować należy szczególnie przy trawersie słynnego Żlebu Blatona. Szlak oferuje piękne widoki na Dolinę Cichą, większą część Tatr Zachodnich i fragment Doliny Pięciu Stawów Polskich. Panorama ze Świnicy jest bardzo rozległa i robi wrażenie. Ze względu na popularność szczytu zazwyczaj dzielić ją trzeba z innymi turystami.

Etap 3: Świnica – Kasprowy Wierch 12:00-13:00

Ze Świnicy wracam tą samą trasą na Świnicką Przełęcz, dalej wędrując granią w kierunku Kasprowego Wierchu. Dlaczego? Głównie ze względu na walory fotograficzne. Mijane po drodze Skrajna Turnia lub Beskid to fantastyczne miejscówki na podziwianie i fotografowanie zachodu słońca – ale nie tym razem, wystartowałem przecież wcześniej, by uniknąć popołudniowych burz. Na dzielącej je przełęczy Liliowe, stanowiącej granicę między Tatrami Wysokimi a Zachodnimi, często spotkać można stada kozic.

Edward Lichota
ratownik TOPR

W górach szybko się ściemnia, weź ze sobą czołówkę oraz zapasowe baterie. Jeśli wezwałeś TOPR już po zmroku i chcesz dać znać poszukującym Cię ratownikom, gdzie jesteś, wysyłaj latarką sygnały świetlne – sześć rozbłysków co dziesięć sekund. Po minucie przerwy ponów nadawanie sygnału świetlnego. Gdy TOPR-owcy Cię zobaczą, odpowiedzą trzema rozbłyskami. Można skorzystać też z aplikacji RATUNEK, którą warto pobrać przed wyruszeniem na tatrzańskie szlaki. Jeśli wyślesz wiadomość z aplikacji, ratownicy otrzymają Twoją lokalizację GPS.

Etap 4: Kasprowy Wierch – Kuźnice 13:00-15:00

Ostatni etap to zejście z Kasprowego Wierchu zielonym szlakiem do Kuźnic. Prowadzi on wzdłuż trasy kolejki linowej. Walory widokowe (obejmujące głównie masyw Giewontu i Dolinę Kondratową) kończą się niestety w rejonie Myślenickich Turni. Dalsza część drogi wiedzie już przez las, jednak stanowi najszybszy wariant powrotu do Kuźnic, gdzie rozpoczynaliśmy wycieczkę.

Pokaż nam swoje góry.

Wygraj ŠKODĘ KODIAQ na tydzień i kamerę 360

Konkurs