MOJE GÓRY

Edward Lichota - zastępca naczelnika TOPR i międzynarodowy przewodnik górski IVBV

Moje Góry
Zobacz film
Edward Lichota

Edward Lichota: zastępca naczelnika TOPR i międzynarodowy przewodnik górski IVBV

Ratownictwo i praca przewodnika górskiego przenikają się w jego życiu, od kiedy miał dwadzieścia parę lat – kursy TOPR-owski i przewodnika tatrzańskiego rozpoczął jednocześnie, później podwyższał klasy przewodnickie i szkolił się na przewodnika międzynarodowego UIAGM/IVBV.


Do gór podchodzi z szacunkiem i ciągłą ciekawością. Jego instruktorami byli wspaniali ratownicy i przewodnicy, np. śp. Włodek Cywiński, najlepszy znawca Tatr. Góry to przestrzeń jego życia, pracy, pasji, odpoczynku. To odpowiedzialność za turystów, których prowadzi na różne szczyty. Góry nauczyły go spokoju, dystansu, pomogły zrozumieć, że nie ma w nich miejsca na indywidualizm, zwłaszcza w pracy ratowniczej. To często trudne decyzje, odpowiedzialność za innych ratowników, ale też wielka satysfakcja, gdy pomimo przeszkód udaje się uratować człowieka.


Jako miłośnik topografii na początku wychodził w trasę z mapami, przewodnikami, studiował każdy zakamarek Tatr. W jego komputerze zdjęcia skatalogowane są wg dolin, gór, ścian, typu roślin. Każde wyjście, prywatne i zawodowe, w nowe lub rzadko uczęszczane miejsca to szansa na kolejne zdjęcia. Nowe trasy skrzętnie zapisuje. Do notatek i zdjęć często, wraca przygotowując się do przejścia trasy lub drogi wspinaczkowej, na której dawno nie był. To nieoceniona wiedza w czasie akcji, szczególnie w trudnych warunkach, gdy ciężko ufać zmysłom i pamięci.



Zobacz film

Moje góry – moja trasa

Palenica Białczańska – Wodogrzmoty Mickiewicza – Dolina Roztoki – Wielka Siklawa – Szpiglasowy Wierch – Palenica Białczańska


Nawet oblegane turystycznie miejsca mają swoją wartość, trzeba tylko pamiętać, by wcześnie wyruszyć, aby uniknąć tłumów. Zaproponowana trasa jest piękna widokowo (Pięć Stawów, Dolinka za Mnichem, Morskie Oko), pozwala też docenić piękno górskiej roślinności. Jest też schronisko, w którym można się schronić w razie niepogody, największy wodospad, największy i najgłębszy staw.


Czas przejścia trasy: 9 godz. 50 min
Uwaga: podane poniżej godziny są orientacyjne. Ustalając czas przejścia, najlepiej uwzględnić aktualny stan pogodowy, własną kondycję i umiejętności.

Mapa

Etap 1 Palenica Białczańska – Wodogrzmoty Mickiewicza 5:00-5:50

Z Palenicy Białczańskiej idziemy asfaltem do Wodogrzmotów Mickiewicza (im wcześniej wyruszymy, tym mniej ludzi spotkamy na trasie). Podziwiamy widok na Białą Wodę, Dolinę Kaczą. Poruszając się dalej, skręcamy z asfaltu w Dolinę Roztoki – mijamy zwalone drzewa, sterczące suche kikuty, na których słyszymy stukanie dzięciołów. Idziemy lasem, po lewej mamy urwisko Opalonego, a po prawej masyw Wołoszyna, żleby, filary, limby.

Etap 2 Wodogrzmoty Mickiewicza – Wielka Siklawa 5:50-8:15

Wychodząc z lasu, możemy ruszyć czarną trasą wprost do schroniska lub ciekawiej udać się w kierunku Wielkiej Siklawy. Tu kolejne piękne widoki, masyw Granatów, wschodnia część Orlej Perci. Temu wszystkiemu towarzyszy duży szum wody Wielkiej Siklawy, który nagle się urywa, kiedy jesteśmy już wyżej – ta różnica między hałasem i ciszą jest przejmująca. Jeśli w tym miejscu zastanie nas deszcz, to możemy udać się do schroniska na pyszną szarlotkę. Jesteśmy na wysokości 1700 m n.p.m.

Etap 3 Wielka Siklawa – Szpiglasowy Wierch 8:15-10:50

Stajemy przed kolejnym wyborem. Możemy skierować się na Orlą Perć, Świnicę, Kozi Wierch, Krzyżne lub przejść kawałek w głąb doliny, a potem w kierunku Szpiglasowego Wierchu. Pod przełęczą mamy trochę łańcuchów. Patrząc do tyłu widzimy Orlą Perć i całą rozległą Dolinę Pięciu Stawów Polskich. Ze Szpiglasowego widok na Tatry słowackie i część polską: zachodnie Tatry, Czarny Staw pod Rysami, Mięguszowieckie Szczyty.

Etap 4 Szpiglasowy Wierch – Palenica Białczańska 10:50-14:50

Zejście mamy wygodną ścieżką do Dolinki za Mnichem. Gdy schodzimy, odkrywa się przed nami widok na Morskie Oko, Mnicha, tu też często można dostrzec taterników lub natknąć się na świstaki, kozice. Jesienią, przy zejściu nad Morskie Oko, wdzięcznym obiektem dla fotografów są barwne jarzębiny. Gdy zejdziemy pod koniec dnia, natkniemy się na mniej osób. Przy Morskim Oku możemy zanocować w schronisku lub też wrócić do Palenicy Białczańskiej, zamykając pętlę naszej wspaniałej trasy.

Pokaż nam swoje góry.

Wygraj ŠKODĘ KODIAQ na tydzień i kamerę 360

Konkurs