Artykuły > W góry przez cały rok

Z PSEM PO GÓRSKIM SZLAKU

Jesteśmy coraz bardziej aktywnym narodem, co oczywiście cieszy. I tak ¬ bieganie nie jest już fanaberią, na rolkach jeździ nas całkiem sporo, wrotki wracają do łask, osoby chodzące z kijkami nordic walking nikogo już nie dziwią, a i turystyka górska ma się dobrze. W sumie można by tak wymieniać...

Z PSEM PO GÓRSKIM SZLAKU

Dodatkowo coraz więcej osób decyduje się, by podczas wszelakich aktywności towarzyszył im pies. Z pozoru zaproszenie psa do aktywnego towarzystwa nie wymaga większych przygotowań, w rzeczywistości jednak sprawa wygląda, czy też powinna wyglądać, inaczej. Szczególnie w przypadku turystyki górskiej, która może zaskoczyć początkujących adeptów dogtrekkingu.
Wybierając się na górski szlak w towarzystwie czworonoga musimy przede wszystkim pamiętać o jego bezpieczeństwie. Zakładając, że pies jest przygotowany pod względem kondycyjnym oraz, że szlak nadaje się dla psa, właściciel musi zadbać o odpowiedni ekwipunek, dzięki któremu wędrówka górska będzie przyjemnością dla obu stron.

Górski ekwipunek dla psa

Nie ma co ukrywać, zabieranie psa na szlak ma wpływ na ciężar plecaka właściciela. Poniżej przedstawiamy podstawowy ekwipunek na cały dzień spędzony w górach.

Woda - jej nigdy za wiele. Odpowiednią ilość uzależniamy od wielkości zwierzęcia i długości trasy do pokonania. Najlepiej zabierzmy ją z nadmiarem. Jeśli wybieramy się w znane nam tereny, to wiemy mniej więcej, czy na naszej trasie natkniemy się na jakieś źródła. Jednak jeśli drogi nie znamy, to nie polegajmy na mapach. Nieraz zdarzyło się nam, że zaznaczony ciek wodny zdążył wyschnąć.
Co ważne, woda przyda się nie tylko, aby napoić psa. Podczas upałów jest bardzo istotnym źródłem schładzania ciała czworonoga, ale należy pamiętać, aby robić to prawidłowo. Nie wystarczy polać sierści wodą, gdyż w rzeczywistości przyniesie to odwroty skutek. Woda szybko odparuje, a przegrzane mięśnie nawet nie poczują przyjemnego zimna. Chcąc schłodzić psa należy wetrzeć wodę w ciało tak, aby dotarła do skóry, a nie została zatrzymana przez sierść, czy też podszerstek.

Miska / poidełko. Sama woda nie wystarczy, trzeba mieć też możliwość podania jej psu. Można próbować zrobić „miskę” składając odpowiednio dłonie, jednak strata wody w takim przypadku jest znaczna. Warto zaufać bardziej trwałym i lekkim materiałom.

Smycz, szelki / obroża i kaganiec. Zdecydowanie warto mieć psa przy sobie, a nie puszczać go wolno. Aby było to wygodne, polecamy korzystać z pasów biodrowych, dzięki którym ręce właściciela są wolne. Zwolennicy puszczania psa luzem często mówią, że chcą, by pies się wybiegał. Coś w tym jest, ale górska wędrówka, nawet na smyczy, będzie niezłym wysiłkiem dla czworonożnego towarzysza.
Dlaczego pies nie powinien biegać luzem? Powodów jest kilka. Po pierwsze: nie każdy napotkany turysta będzie czuł się komfortowo, gdy obok swobodnie będzie przebiegał pies. W takiej sytuacji nie tylko pies może stanowić zagrożenie, ale też reakcja przestraszonego człowieka może być źródłem zagrożenia dla czworonoga. Po drugie: pies zawsze może pognać za wypłoszoną zwierzyną, a nie ma nic gorszego niż szukanie psa w lesie, nie wspominając już o tym, że zwierzyna może być sama w sobie niebezpieczna.

Buty dla psa. Nie chodzi o to, żeby pies chodził po górach w wibramowych podeszwach, niemniej buty mogą się przydać, kiedy pies porani sobie łapy. Oczywiście wówczas wędrówka jest zakończona, ale trzeba jeszcze wrócić. W takich chwilach specjalny but może okazać się niezastąpiony. Zanim nałożymy but na łapę, przyzwyczajmy do tego naszego pupila w domowych warunkach.
Przed wyruszeniem na szlak należy zadbać też o same psie łapy. Często właściciele troszczą się o nie wyłącznie zimą, smarując je różnymi preparatami. Warto te czynności wykonywać o każdej porze roku. Posiadacze psów, mających skłonności do zarastania opuszków, muszą dodatkowo pozbyć się owłosienia, które przeszkadza psu w wędrówce i może powodować bolesne rany.

Apteczka jest koniecznością. W końcu może się przydać wszystkim uczestnikom wycieczki. Powinna zawierać między innymi wodę utlenioną, bandaż, jałowe gaziki, plastry, środek antyseptyczny, węgiel leczniczy, maseczkę do sztucznego oddychania i ewentualnie inne środki polecone przez lekarza.
W ekwipunku skompletowanym z myślą o zwierzęciu nie powinno też zabraknąć preparatu przeciwko kleszczom, torebki na odchody i książeczki zdrowia, czy też paszportu.

Pamiętaj. Nie wszędzie pies jest mile widziany

Przed wyjazdem należy zorientować się, czy w danym rejonie można poruszać się w towarzystwie psa – informacje o tym znajdziemy w aktualnym regulaminie parku narodowego po którym chcemy wędrować.
Na tę chwilę poruszanie się psów na swoim terenie akceptują: Magurski Park Narodowy, Świętokrzyski Park Narodowy, Park Narodowy Gór Stołowych oraz Karkonoski Park Narodowy (który planuje wprowadzić w tym zakresie zmiany w najbliższym czasie). Każdy park ma swój regulamin i niektóre z nich wymagają prowadzenia psa na smyczy, inne zaś dodatkowo założenia mu kagańca.
Obecnie z psem nie zostaniemy wpuszczeni do pięciu parków narodowych. Są to: Bieszczadzki Park Narodowy, Babiogórski Park Narodowy (z wykluczeniem znakowanej żółtym kolorem ścieżki edukacyjnej "Mokry Kozub" o długości dwóch kilometrów), Gorczański Park Narodowy, Pieniński Park Narodowy oraz Tatrzański Park Narodowy (z wyjątkiem Doliny Chochołowskiej do wysokości schroniska).
Wędrówka z psem po górskim szlaku jest czystą przyjemnością. Pamiętając o kilku drobiazgach niewątpliwie nie spotka nas przykra niespodzianka, a pozostaną wspaniałe wspomnienia.

Autor artykułu: Czar Gór

Poprzedni artykuł Następny artykuł