Artykuły > W góry latem

PORUSZANIE SIĘ PO SZLAKACH ZE SZTUCZNYMI UŁATWIENIAMI

Chodzenie po górach wciąga i, jak w każdej aktywności, z czasem mamy ochotę na to, by dać z siebie więcej. Nic więc dziwnego, że z upływem lat zaczynamy wybierać coraz trudniejsze szlaki. Na bardziej zaawansowane trasy, z ułatwieniami takimi jak łańcuchy, powinniśmy jednak wybierać się dobrze wyposażeni nie tylko w wiedzę, ale także we właściwy sprzęt.

PORUSZANIE SIĘ PO SZLAKACH ZE SZTUCZNYMI UŁATWIENIAMI

Czy zbytnio zabezpieczony szlak może być… zagrożeniem? Można pokusić się o takie stwierdzenie. W granicach naszego kraju, np. na drodze na Orlą Perć, Świnicę, Zawrat, Rysy czy Giewont, nadal pojawiają się osoby słabo przygotowane na taką wyprawę. Często brak im nie tylko sprzętu, ale nawet choćby właściwego obuwia, a przecież dobrze dostosowany strój w czasie wyprawy jest rzeczą obligatoryjną.

W czasie opadów, które w górach czasami ciężko przewidzieć, szlaki oraz metalowe elementy stają się bardzo śliskie. Poleganie wyłącznie na nich może mieć przykre konsekwencje. Zaleca się (TOPR szczególnie na to uczula), by gdy wybieramy się na zaawansowany szlak ze sztucznymi ułatwieniami, mieć ze sobą obowiązkowo: kask, uprząż i lonżę. Lonżą przypiętą do uprzęży wpinamy się w łańcuch, dzięki czemu w razie poślizgnięcia ryzykujemy jedynie osunięcie się na długość lonży, a nie śmiertelnie niebezpieczny upadek.

Dlaczego o tym wspominamy? W Polsce wśród niektórych turystów utarło się błędne przekonanie, że łańcuchy są wystarczającym zabezpieczeniem i że (o zgrozo) dostosowują szlaki do osób mniej zaawansowanych. W innych krajach szlaki zwane „via ferrata” są zbrojone tak, by mogły po nich przemieszczać się wyłącznie osoby z większymi umiejętnościami i ze sprzętem do autoasekuracji (nie ma tam łańcuchów, są zaś metalowe liny do podpięcia lonży). W rezultacie nikt z początkujących nie wybierze się na takie drogi, dzięki czemu zwiększa się bezpieczeństwo na szlakach i zmniejsza liczba osób poruszających się w wyższych partiach gór.

Wybierając się w grupie na wymagający górski szlak, upewnijmy się, że każdy z nas jest gotowy na to, by go przejść. Nie mamy tu na myśli tylko sprzętu, ale też przygotowanie fizyczne i, co niezwykle istotne, psychiczne. Osoby z lękiem wysokości, wchodząc na taki szlak, nie tylko narażają same siebie na zagrożenie. W przypadkach skrajnych strach blokuje ciało, ciężko zrobić krok w przód czy w tył. Taka sytuacja wymaga dużej dojrzałości od reszty grupy. Ważne, by nie wywierać na takiej osobie presji, dać jej czas na uspokojenie emocji, w żadnym wypadku nie można pospieszać czy wyprzedzać osób słabszych – to tylko zwiększa ich stres i niepotrzebnie stawia wyprzedzającego w sytuacji zagrożenia.

Pamiętajmy więc, że łańcuchy czy poręcz nie dają nigdy 100% zabezpieczenia. Podróżujmy odpowiedzialnie, dostosowując chęci do możliwości. Sprawdźmy, co może nas spotkać na trasie, i nie obawiajmy się dodatkowego obciążenia w postaci sprzętu. Nasze życie i zdrowie są przecież warte każdej ceny.

Poprzedni artykuł